Dłużnik nie chce płacić, firma nie chce egzekwować.

Z danych Ministerstwa Gospodarki za 2011 r. wynika, iż opóźnienia w płatnościach pomiędzy przedsiębiorcami wynoszą od 30 do 100 dni.
Najczęstszą przyczyną zwłoki w zapłacie są spóźnione płatności od innych kontrahentów, trudna sytuacja finansowa przedsiębiorstwa oraz celowe opóźnianie zapłaty.
1/3 badanych przedsiębiorstw przyznaje, że nie nalicza odsetek za zwłokę, przede wszystkim z obawy o utratę odbiorców oraz z powodu, że najbliższa konkurencja również tego nie czyni. Z kolei blisko 40% przedsiębiorców podało, że nie dochodzi roszczeń na drodze sądowej.
Przedsiębiorcy uważają, że poprawę sytuacji może przynieść zmiana rozwiązań podatkowych, przyśpieszenie procedur sądowych, ale jak wskazano powyżej jednocześnie znaczna część firm nie korzysta z drogi sądowej. Z danych Ministerstwa Gospodarki wynika, że przedsiębiorcy chcieliby liczyć na wsparcie państwa, takie jak: bezpłatne dopisywanie nieuczciwych kontrahentów do istniejących biur informacji gospodarczej, obowiązkowe uwzględnianie danych tych biur przez instytucje finansowe, wprowadzenie zakazu okresowego prowadzenia działalności gospodarczej w jakiejkolwiek formie w przypadku stwierdzenia przez sąd niewypłacalności dłużnika będącego osobą fizyczną, prowadzenie procedury administracyjnej likwidacji niepłacącego przedsiębiorstwa, wprowadzenie obowiązku zawiadamiania właściwych urzędów skarbowych o systematycznej zwłoce w regulowaniu wymagalnych należności.
Nie wszystkie z tych propozycji wydają się realne i przemyślane. Część z nich koresponduje z propozycjami rządowymi, które znalazły się w projekcie nowelizacji ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych opracowanych w Ministerstwie Gospodarki: wprowadzenie maksymalnego 30-dniowego terminu zapłaty za towary lub usługi przez organy administracji publicznej, wprowadzenie wyjątku z maksymalnym terminem zapłaty przez organy administracji publicznej do 60 dni, wprowadzenie nowej kategorii odsetek za opóźnione należności, wprowadzenie obowiązku regulowania zapłat pomiędzy przedsiębiorstwami na podstawie umowy nie dłuższego niż 60 dni.
Wydaje się jednak, iż najskuteczniej poprawić sytuację mogłaby wprowadzić zmiana w prawie podatkowym polegająca na tym, że wierzyciel nie powinien płacić VAT-u od niezapłaconych faktur oraz wprowadzenie zakazu odliczania tego podatku przez dłużnika i zaliczania przez niego do kosztów prowadzenia działalności nieuregulowanych zapłat. Wprowadzenie metody kasowej rozliczania podatków – po uregulowaniu płatności spowoduje jednak zapewne zmniejszenie wpływów budżetowych i z tego powodu szanse na jego wprowadzenie są niewielkie. Możliwe byłoby jednak wprowadzenie zapisu zakładającego zobowiązanie dłużnika do zwiększenia opodatkowania o kwotę zaliczonych do kosztów należności dla przedsiębiorcy, których nie zrealizował.
Wierzyciel i dłużnik może przecież dokonać korekty podstawy opodatkowania w podatku dochodowym o wartość niezapłaconych w terminie zobowiązań. Część ekspertów uważa, że metoda kasowa mogłaby być wprowadzona w przypadku małych podatników. Pojawiły się również pomysły, aby wprowadzić ustawowy obowiązek dłużnika do płacenia odsetek po upływie terminu płatności.
W krajach UE pojawiły się również zmiany w prawie wspierające przedsiębiorców: Włochy – powstanie zobowiązania VAT od momentu faktycznej zapłaty za fakturę, Czechy – odprowadzanie VAT tylko z faktur zapłaconych w przypadku małych przedsiębiorstw, Austria – wprowadzenie obowiązku dla jednostek administracji publicznej regulowania zapłat w ciągu 30 dni, Niemcy – podwyższenie granicy wysokości obrotów przedsiębiorcy do 500.000,00 euro dla powstania obowiązku podatkowego VAT w momencie otrzymania płatności za wykonaną dostawę lub usługę, a nie w momencie wystawienia faktury.


Magdalena Delikat
Redaktor Naczelny e-wierzytelności

« powrót