Przekształcenia nie uwalniają od długów.

Wspólnicy spółki osobowej przekształconej w inną osobową albo w kapitałową odpowiadają za długi starej spółki jak dotychczas przez trzy lata.

Sąd Najwyższy potwierdził, że wspólnicy nie mogą się uwolnić od długu zaciągniętego w czasie trwania spółki cywilnej i w związku z jej działalnością, jeśli spółka ta została przekształcona w jawną, a jawna w z o.o.

Początek sprawie dała umowa kredytu zawarta w lutym 2001 r. między bankiem Pekao SA a trzema wspólnikami spółki cywilnej Nauka.

Wspólnicy wystawili na zabezpieczenie spłaty dwa weksle in blanco. W dołączonej do nich deklaracji wekslowej zapisano, że podpisujący weksel przyjmują odpowiedzialność za zobowiązania wynikające z umowy kredytowej i że bank ma prawo je wypełnić „w wysokości odpowiadającej naszemu zadłużeniu” w banku.

Wskazana spółka cywilna została przekształcona w jawną, a ta w spółkę z o.o. Skład osobowy spółek się zmieniał, ale podpisani na wekslach byli wspólnikami każdej z nich. W związku z tymi przekształceniami każdorazowo sporządzano aneksy do umowy kredytowej, w których wyraźnie zapisano, że spółka jawna przejmuje zobowiązania spółki cywilnej, a spółka z o.o. - jawnej.

Kredyt nie został spłacony. Bank wypełnił weksel in blanco i wystąpił przeciwko osobom podpisanym do sądu o zasądzenie kwoty na nim wpisanej. Sąd okręgowy wydał nakaz zapłaty, ale wskutek zarzutów od tego nakazu uchylił go i żądanie banku oddalił. Sąd II instancji zaakceptował ten werdykt.

Sądy przyjęły, odwołując się do interpretacji weksla, deklaracji wekslowej i umowy kredytowej, że pozwani złożyli podpisy w związku z udziałem w spółce cywilnej, która była kredytobiorcą, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Słowem, podpisali weksel nie jako osoby trzecie, poręczyciele, ale jako wspólnicy spółki cywilnej.

W ocenie sądów w związku z przekształceniami kredytobiorcy nie sposób przyjąć, że w momencie podpisywania mieli świadomość, iż w przyszłości mogą to być zobowiązania spółki z o.o. To ostatnie przekształcenie przerwało w ich pojęciu związek z odpowiedzialnością za pierwotny dług. Dodatkowo roszczenia wobec nich się przedawniły.

Sąd Najwyższy wskutek skargi kasacyjnej banku uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.

Na początku uwaga ogólna – mówił sędzia Marek Sychowicz. - Strony i sądy nie zauważyły tego, że sprawa wszczęta jako wekslowa może być rozpatrzona na dwu płaszczyznach: jako wekslowa, a także jako sprawa ze stosunku podstawowego, jeśli pozwany zarzuci, że weksel został wypełniony niezgodnie z deklaracją wekslową, a taki zarzut został zgłoszony w tej sprawie.

Wbrew sugestiom sądów w ocenie SN nie można mówić w tej sprawie o odnowieniu długu, a odnowienie powoduje, że jeśli należność była zabezpieczona poręczeniem, to zabezpieczenie wygasa.

Za trafne uznał SN powołanie w skardze kasacyjnej na przepisy kodeksu spółek handlowych oraz kodeksu cywilnego, które mają uniemożliwić uchylenie się od odpowiedzialności za dług na drodze przekształceń. Nie może być tak, że osoby, które zaciągnęły kredyt, powiedzą, że one za ten kredyt nie odpowiadają, bo teraz odpowiada tylko spółka z o.o.

Bank na postawie tych przepisów może dochodzić swoich należności z racji zabezpieczenia spłaty udzielonego w związku z umową, a także od wspólników na podstawie art. 574 kodeksu spółek handlowych.

Sędzia zaznaczył, że w tej sprawie sytuacja jest klarowna, bo w spółce cywilnej i ostatniej uczestniczyły te same osoby, będące w niej pozwanymi.

Zasada zapisana w art. 574 kodeksu spółek handlowych jest taka: wspólnicy przekształconej w spółkę kapitałową (z o.o. lub akcyjną) spółki osobowej (jawnej, partnerskiej, komandytowej i komandytowo – akcyjnej) odpowiadają na dotychczasowych zasadach za zobowiązania spółki powstałe przed dniem przekształcenia przez trzy lata, licząc od tego dnia. Oznacza to, że ponoszą za te długi odpowiedzialność osobistą, nieograniczoną, a więc całym swym majątkiem, solidarnie ze spółką, a także pozostałymi wspólnikami, oraz że jest to odpowiedzialność subsydiarna, tj. wierzyciel może sięgnąć do majątku wspólnika, gdy egzekucja prowadzona z majątku spółki okaże się bezskuteczna.


Źródło: Rzeczpospolita.

« powrót